HARMONIA - na mazurach

 

„Harmonia” na Mazurach
 
   Na wstępie krótkie wyjaśnienie dlaczego przybraliśmy kierunek Mazury?
Oczywiście przemawiały za tym względy turystyczne, ale to nie był główny powód.
Do Ostródy pojechaliśmy na zaproszenie rodziny profesora Maksymiliana Kubackiego, który po wojnie reaktywował chór męski Harmonia i był jego dyrygentem do 1957 r.


Ówczesne władze doceniając fachowość muzyczną i zdolności organizacyjne kierują p. Kubackiego do Bartoszyc, a następnie do Ostródy. Tak więc nasz przyjazd do Ostródy był pokłonem dla wielkiej klasy muzyka, dyrygenta, dyrektora szkoły muzycznej.
Postać Maksymiliana Kubackiego jest więc zwornikiem między Ostródą a Czarnkowem. To nie tylko nobilituje Czarnków na Mazurach, ale czyni odpowiedzialnym chór „Harmonia” dzisiaj już wiemy, za wysoko ustawianą poprzeczkę przez pana profesora. A oto krótki rys twórczości i pracy pana Maksymiliana zamieszczony w Rozmaitościach Ostródzkich 2008 r. z okazji 100 –nej rocznicy urodzin.
„Maksymiliana Kubackiego wydała ziemia wielkopolska z jej tradycjami: rzetelnej i fachowej pracy oraz nawykach społecznego obowiązku. Urodzony w Budzyniu już w chłopięcych latach wybrał zawód nauczyciela. Kształcił się w Seminarium Nauczycielskim w Rogoźnie, a potem podjął pracę w szkole powszechnej na wsi i w takiej samej szkole w Poznaniu na Dębcu” W 1933r., skończył Państwowe Konserwatorium Muzyczne w Poznaniu ze specjalizacją gry na skrzypcach. W szkole oprócz śpiewu prowadził chóry szkolne i zespoły muzyczne. Tam też miał swoich pierwszych rozmiłowanych w muzyce wychowanków takich jak Stefan Stuligrosz. Słynny poznański artysta nieraz wspominał, że Maksymilian Kubacki był jego pierwszym nauczycielem muzyki. W 1954 roku na ogólnopolskim przeglądzie chórów rzemieślniczych w Olsztynie zdobył najwyższy laur, dyrygując chórem męskim „Harmonia” z Czarnkowa. Muzycy zasiadający w jury poznali się na Wielkopolaninie i po 3 latach powołali pana Maksymiliana do pracy, jako pedagoga w Liceum Pedagogicznym w Bartoszycach i Studium Nauczycielskim w Olsztynie i Ostródzie, gdzie utworzył wydział muzyczny. Oprócz pracy dydaktycznej w studium, profesor Kubacki pełnił funkcję Dyrektora Społecznego Ogniska Muzycznego.
Dalej w artykule poświęconym 100-nej rocznicy, Jego uczniowie wspominają: uosabiał powagę profesora i dyrektora. Był dla nas wzorem czuliśmy wobec Niego ogromny respekt przed jego  wiedzą ,umiejętnością gry na instrumentach, wykształceniem muzycznym. Ponadto pan profesor ujmował swoich uczniów podwładnych, niepowtarzalna kulturą słowa cierpliwością, opanowaniem,a spokój i powaga tworzyły klimat zaufania i twórczości wokół Niego. Tyle ze wspomnień. Dzisiaj nasuwa się pytanie dlaczego ten model pedagoga, człowieka zanika z naszej rzeczywistości?
Ostróda to po Olsztynie największe miasto na Mazurach z Reggae Festiwalem , jeziorem Drwęskim w środku miasta i wodnym wyciągiem narciarskim. Na przestrzeni wieków historię tego miasta tworzyło kilka społeczności. Tym samym była tu i dalej jest normą wielowyznaniowość. Wieczorem koncertowaliśmy w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Ostródzie.
 



Przed koncertem w słowie wstępnym dyrygent Michał Górzny przybliżył słuchaczom sylwetkę Maksymiliana Kubackiego z czasów „pierwszej Harmonii” w Czarnkowie i dalej w Ostródzie. Stąd nieprzypadkowa nasza wizyta w Ostródzie i radość koncertowania przed państwem, któremu również z oddali przysłuchuje się pan profesor- powiedział dyrygent.
Pod batutą dyrygenta Maksymiliana w „starej Harmonii”  śpiewał i grał na wiolonczeli przy akompaniamencie, niestety już śp. Jagody Kubackiej, nasz tenor Hieronim Błoch.
Nawiasem mówiąc ciągle w kondycji do pozazdroszczenia. Na koncercie przedstawiony przed frontem chóru. Zgromadzeni na koncercie nie szczędzili naszemu „Hilowi” rzęsistych braw. Dyrygent Michał Górzny nawiązując do utworów wykonywanych w części patriotycznej przypomniał, że dzień dzisiejszy 17 września to dzień szczególny dla Polaków. Jest to 71 rocznica zdradzieckiej napaści sowietów na Polskę. Na tę okoliczność chór wykonał „Modlitwę obozową”. W drugiej części koncertu już nieco luźniejszej szczególnie dobrze wybrzmiało wykonanie 2 utworów w opracowaniu Mieczysława Wilanta to jest: „Czarna Madonna” i „Panis Angelicus”, którego partie solowe przewijające się przez cały utwór zaśpiewali w duecie Kasia Wiza i Bartosz Ratajczak. Podsumowania występu dokonał przysłuchujący się nam pilnie starszy pan, który jak się okazało był emerytowanym muzykiem i organistą z 55 letnim stażem w tym kościele. Powiedział krótko: panowie dziękuję Wam. To była dla mnie wielka uczta duchowa. Należy dodać że przed koncertem dyrygent Michał Górzny i prezes Ryszard Kukawka udzielili w radiu dla „Radia Mazury” wywiadu na temat naszego pobytu w Ostródzie oraz wspólnej nam postaci łączącej Ostródę z Czarnkowem za sprawą profesora.
 


 


tu można posłuchać wywiadu


Wieczorem chór w pełnej gali, przed tablicą pamiątkową Szkoły Muzycznej im. profesora Maksymiliana Kubackiego złożył kwiaty i zaśpiewał swojemu pierwszemu dyrygentowi, Hasło Wielkopolskiego Związku Śpiewaczego w kompozycji Feliksa Nowowiejskiego.



 
Drugi koncert w Kościele pw. Przemienienia Pańskiego u Oblatów w Iławie miał odmienny charakter. Chór uświetnił liturgię mszy św. z okazji 65 lecia pożycia małżeńskiego teściom naszego chórzysty Adama. Po mszy w krótkim koncercie przed ołtarzem chór wykonał kilka utworów o charakterze religijnym i ludowym. Ze szczególnym aplauzem została przyjęta przez słuchaczy, pieśń- modlitwa, skierowana do Ojca Świętego Jana Pawła II, zatytułowana „Zostań z nami” Utwór ten na krótko przed ostatnim pobytem papieża w ojczyźnie skomponował W. Korcz.
 Partię solową na tle chóru wykonała nasza solistka, licealistka rodem z Romanowa Kasia Wizówna. Ciepła, pełna ekspresji interpretacja  utworu wyciskała słuchaczom łzy z oczu.
Należy też wspomnieć o wieczornicy zorganizowanej przez rodzinę profesora Kubackiego,
córki: Barbarę Markowską, Elżbietę Podolską i syna Wojciecha Kubackiego.





Dzięki ich pomocy, gościnnym zakwaterowaniu w prywatnym pensjonacie koło miejscowości Ruś i serdecznemu przyjęciu, nasz pobyt na Mazurach okazał się bardzo atrakcyjnym.




Zapewne zaowocuje on w przyszłości prywatnymi kontaktami chórzystów z rodziną Kubackich i jak niektórzy deklarowali w ośrodku kampingowym w Rusi.




Oprócz Ostródy, zwiedziliśmy Malbork,


płynęliśmy kanałem Ostródzko-Elbląskim,




wysłuchaliśmy koncertu organowego w Świętej Lipce,




zwiedziliśmy „Wilczy Szaniec” - kwaterę Hitlera koło Kętrzyna.


W drodze powrotnej przespacerowaliśmy się toruńską starówką pod przewodnictwem niesamowitego „gadatywusa” czarnkowianina Krzysztofa Jastrzębskiego. 



 
Na zakończenie dyrygent wraz z całym chórem składają podziękowanie rodzinie Kubackich za trud włożony w organizację naszego u nich pobytu. Również zarząd chóru Harmonia dziękuje za wsparcie zorganizowania naszego wyjazdu Firmie Steico S.A. Czarnków oraz Franciszkowi Strugale - Burmistrzowi Miasta Czarnków.
I jeszcze jedno.
Kiedy autokar stoczył się ul. Sikorskiego, Putza,rynek czarnkowski powitał nas feerią świateł, i niesamowitą emanacją ciepła. Mimo zimna i zmęczenia chciałoby się stanąć na nim.
Ktoś zauważył, że..- po drodze nigdzie nie spotkaliśmy tak urokliwego starego rynku. Ktoś inny po cichu zaśpiewał sobie „niech żyje Czarnków nasz gród”…
Co oznaczało: jesteśmy u siebie – w domu.
Józef Tomczak

więcej zdjęć
tutaj 
Zdjęcia dzięki uprzejmości druchów Bogdana Bryske,  Piotra Matuszczaka, Michała Górznego i admina.
jeśli masz jeszcze inne fotki prześlij na adres harmonia-czarnkow@wp.pl a z pewnością znajdą się na naszej stronie.


W niedzielę 26 września w Lubaskim Sanktuarium byliśmy na Powiatowym Święcie  Pieśni. Zdjęcia ze święta TUTAJ